Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im coś do picia, a gdy póżniej wraca nikogo nie ma, został tylko jeden.
Pyta się go:
- Co się z rysztą stało.
- Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.
- A ty, czemu za nimi nie poszedłeś.
- A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte.
Losowe Dowcipy:
Tonie facet na basenie i krzyczy do ratownika:
- Dajci... Więcej
Chłopak mówi do swej dziewczyny
- Ale będziemy mieli s... Więcej
Jak doszło do rozmnożenia ludzi na ziemi skoro Adam i Ewa mi... Więcej
Przechodzi Krzyś przez las i widzi Puchatka, który piecze Pr... Więcej
Miał odbyć się mecz bokserski USA - Polska w Zakopanem. Stan... Więcej